Rondo ofiar

kwi 27

Kraków nie ma szczęścia do inwestycji w infrastrukturę. Trzeba wprawdzie przyznać, że w ciągu ostatnich 15-20 lat krakowskie drogi zmieniły się nie do poznania (cały ciąg ulicy Opolskiej, skrzyżowanie przy Stella-Sawickiego, nowe Rondo Mogilskie, ul. Lubomirskiego i wiele innych). Remonty i przebudowy nie odbywały się jednak bezproblemowo. Te największe odkąd pamiętam zawsze kończyły się jakąś aferą, a co najmniej poważnymi opóźnieniami. Ot, choćby incydent z Rondem Mogilskim i firmą Guris.

Najnowszą z dużych krakowskich inwestycji jest przebudowa Ronda Ofiar Katynia. Przetarg na realizację robót o wartości 121 mln PLN wygrała Radko sp. z o.o.. Sama przebudowa rozpoczęła się pod koniec marca 2010 roku (już z dużym opóźnieniem względem pierwotnych planów) od kuriozalnej wpadki – położona przez Radko droga tymczasowa przetrwała kilkanaście godzin.

Nie wróżyło to dobrze całej inwestycji. Pierwotnie zakończenie prac i oddanie Ronda do użytku zaplanowane było na koniec roku 2010. Po kilku zmianach terminu, spowodowanych ślimaczym tempem prac, po roku gigantycznych korków, zniszczonych dróg objazdowych, po wielu miesiącach zupełnego chaosu wreszcie udało się otworzyć poziom 0 nowego ronda. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że wreszcie Rondo wróciło do stanu poprzedniego. A i to nie całkiem. Wykonawca na swojej stronie informuje bowiem, że wprawdzie poziom 0 został oddany, ale „po północnej stronie ruch będzie puszczony tymczasową drogą technologiczną, gdyż trwają tam jeszcze prace”. Jak to wygląda w praktyce? W pierwszym tygodniu maja postaram się zamieścić fotorelację z aktualnego stanu ronda.

Do zakończenia prac brakuje jeszcze estakady i tunelu. Estakada budowana jest już ładnych kilka miesięcy i nadal nie zostały postawione wszystkie przypory, tunelu z kolei jeszcze nie udało mi się dostrzec. Wykonawca zapewnia, że odda całość do użytku przed końcem lipca 2011 roku. To ja chcę to zobaczyć.

Może zainteresować Cię jeszcze:

4 komentarzy

  1. Akurat w Krakowie, nie zawsze wykonawca zawala. Czasem jest to po prostu urząd, który w porę nie przejął działek. I tak było z rondem.

    Czy czasem dziwacznie synchronizacja prac różnych podmiotów. W tamtym roku pisano iż tramwaj w te wakacje dotrze do starej pętli Ruczaj (dwukierunkowo), ale iż pod torowiskiem miał jeszcze powstać korektor ściekowy (niezależny od ZIKiT), który ma już opóźnienia. W tym roku możliwe iż tramwaj powstanie później.

  2. A ja nie wiedziałem, że otworzyli poziom 0! Chyba jutro się tam wybiorę i trochę sobie pojeżdżę :)

  3. SpeX /

    Akurat ja mam wątpliwość do stwierdzenia „oddali poziom zero”. Gdyż to oznaczał iż na poziomie ziemi jezdnia jest gotowa od krawężnika do krawężnika. A kierowca ma do dyspozycji wszystkie pasy (3-4 jak dobrze pamiętam projekt).

    W tej chwili zapewniono przejezdność poziomu zero, oraz zapewniono wszystkie relacje skrętne i nic poza tym.

    Ale też się trzeba wybrać w najbliższym czasie, o obadać zmodernizowaną IKEE.

  4. @SpeX – ja te wszystkie powody znam. I wiem, że wina nie leży wyłącznie po stronie wykonawcy. Ale z drugiej strony – jako użytkownik takich usług nie chcę zastanawiać się kto zawalił w którym miejscu. Ważne dla mnie jest to, że nie mogę z pewnych rzeczy korzystać. A to, że będę mógł obiecało mi miasto Kraków, więc to miasto obarczam winą. Poza tym musisz jednak przyznać, że praca wykonawcy Ronda do ideału raczej się nie zbliża.

    @Jakub,SpeX – informacje o oddaniu poziomu 0 zaczerpnąłem z mediów. Dziś będę tam osobiście i wszystko posprawdzam i opiszę.

Trackback/Pingback

  1. Znajomi piszą: kwiecień 2011 | Jakub Milczarek - [...] krótka analizę wielkiej inwestycji, która odbywa się tzw. rzut beretem ode mnie – czyli Rondo ofiar. ...

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>