Z Wawelu na Skałkę – za Twoim przewodem
maj 08
Zaciekawił mnie tytuł jednego z artykułów na interia.pl. Już po tytule zacząłem się niejasno domyślać, że dziś jest jakieś święto. Okazja jakaś wielka i doniosła. Targnęły mną wyrzuty sumienia – nie dość, że mnie tam nie ma, nie dość, że ja taki nieogolony, to jeszcze w ogóle nie wiedziałem, że coś jest na rzeczy.
Nadrobiłem więc swoją niewiedzę i postanowiłem Was natychmiast uświadomić (oczywiście tych nieuświadomionych, bo nie wątpię, że Jakub brał udział w tym patriotycznym pochodzie). Dzisiejszy dzień, jak się okazało, poświęcony jest najbardziej utytułowanemu zdrajcy w historii Polski. Wielkiemu męczennikowi, św. Stanisławowi.
Co ciekawe, tym razem procesja jest jednocześnie dziękczynieniem za beatyfikację JP2 i kanonizację Stanisława Kazimierczyka. Ciekawe komu dziękują… Benedyktowi?
Dlaczego w ogóle piszę na ten temat? Pierwszy powód jest taki, że dziwi mnie obecność na pierwszej stronie jednego z największych polskich portali internetowych artykułu na temat święta, o którym spora część społeczeństwa nie ma w ogóle pojęcia.
Drugi, znacznie ważniejszy powód jest taki, że w religijnej uroczystości ku czci zdrajcy bierze udział prezydent RP.Do Krakowa przyjechał oczywiście za moje między innymi pieniądze. Ale na szczęście, jak donosi interia, pan prezydent nie będzie podczas dzisiejszej wizyty próżnował. Złożył już kwiaty przy grobowcu Kaczyńskich a potem obejrzy wystawę malarską. Super.






Świetnie! Bardzo się cieszę, że zauważyłeś i doceniłeś tak ważne wydarzenie! Niestety we współczesnym świecie ludzie zaczynają już zapominać jak bohaterska i godną naśladownictwa postacią był św. Stanisław! :-#

Dla Ciebie w nagrodę – Order św. Stanisława:
@Jakub – dziękuję, że doceniłeś moją troskę. A Order jest bajeczny i będę z dumą nosił jego wydruk wpięty w klapę ;)
@Hołek – Widziałem Cię dziś ale orderu nie miałeś – dlaczego?
Ojej, jestem znaczną częścią społeczeństwa! Też nie miałam pojęcia co to za wielkie święto, bo gdybym miała to na pewno bym przyleciała do Krakowa świętować z Wami :)
Co Ty z tymi „pieniędzmi”, ja tam jestem dumna, że mogę sponsorować podróże, małe i duże mojego Prezydenta! W końcu to nasz Prezydent i naszym psim obowiązkiem jest zrzutka na jego działalność :)
A, że zamiast tych kwiatków na grobowcu, mógł postawić i wypić piwko z młodzieżą krakowską to już inna sprawa :)