Zestaw sylwestrowy
gru 28
Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Z tej właśnie okazji pozwolę sobie zaproponować kilka utworów na gorącą sylwestrową noc. Nie jest to oczywiście pełny zestaw, ale po kilku uzupełnieniach otrzymamy kompletną składankę „Klasyka piosenki deblinej”. Miłej zabawy :).
Zestaw otwiera nowa gwiazda gatunku – Tomasz Niecik z utworem „Frutti di mare”
Kolejna pozycja to absolutny klasyk klasyków – zespół MIG – „Co ty mi dasz”. Jak oni pięknie się ruszają!
Najnowszym odkryciem jest uroczy utwór, który prawdziwych koneserów powali na kolana: Sebii „Cipuleńka”
Mam nadzieję, że jeszcze ktoś jest w stanie słuchać tego dalej. Zatem, dla prawdziwych twardzieli DJ Hołek proponuje zespół D Bomb i „Dobrze robię”
I znów Tomasz Niecik w swoim największym hicie – „Cztery osiemnastki”
Mam nadzieję, że ten wypasiony zestaw rozkręcił Waszą imprezę. Zachęcam do odkrywania kolejnych utworów tak ambitnych jak powyższe (proszę o przesyłanie propozycji w komentarzach). Jednocześnie składam wyrazy współczucia wszystkim, którzy czują się w jakiś sposób źle z powodu przynależności do tego samego gatunku, jak wyżej wymienieni „twórcy”.






Nie mogę tego zostawić bez komentarza :D „Frutti di mare” – do tej pory tylko słuchałam… zobaczyć teledysk i usłyszeć.. bezcenne :)))))
D-Bomb…już się kiedyś chyba zastanawialiśmy… o co chodzi z tym samochodzikiem ?:P
@SS – no widzisz ile straciłaś na tym, że nie oglądałaś a tylko się przysłuchiwałaś :P. Samochodziku jeszcze nikt chyba nie zrozumiał.
Trochę mnie uprzedziłeś, bo u mnie najbliższa muzyka na niedzielę to Frutti di mare! Jak pierwszy raz zobaczyłem teledysk, to myślałem że facet robi to dla jaj! Niestety potem zobaczyłem kolejne…
Tak czy inaczej świetne zestawienie!
Zapomniałeś o wiecznie żywym Cinquecento: http://www.youtube.com/watch?v=1Uo0NmXeahw
@Jakub – przepraszam. Ale przecież jest tak wiele pięknych utworów Niecika…
@Fogel – masz rację, poprawię się w następnych wpisach
Niecik jest boski! a „Frutti di Mare” to muzykoterapia na wszelkie bóle i stresy, bo ból przy oglądaniu go jest tak duży,
że przyćmiewa wszelkie inne dolegliwości :)))
MIGa nie znam ale zaraz zerknę..
co do „Cipuleńki”.. to.. nie będzie wpisu bo mi ręce opadły z klawiszków… :))
Miłej zabawy i powodzenia w Nowym Roku! :)
@Krystyna – MIGa nie da się nie znać :). Co do Cipuleńki to zgadzam się w zupełności – ale myślę, że w pracy i tak polecisz ten piękny utwór.
Dziękuję za życzenia – nawzajem!